KRWAWE DRAMATY

W jednej z polskich wsi przez dwa lata rozgry­wały się krwawe dramaty, których ofiarami pa­dło kilka osób. Ze śledztwa, a później z procesu, który na ekranach telewizyjnych mógł oglądać cały kraj, wynikało, że mieszkańcy wsi domy­ślali się winnego. Niemniej domysły te nie wywo­łały żadnej akcji. Jak się okazało — a zeznania świadków dały temu bezpośredni wyraz — od dzia­łania nie powstrzymywał mieszkańców lęk przed zbrodniarzami, powstrzymywała ich niechęć do postawienia całej wsi na cenzurowanym. Kiedy winni zostali już zatrzymani, sąsiedzi dawali upust szczeremu zapewne potępieniu. Wcześniej jednak bali się wstydu „dla wszystkich”, wstydu za swoich. Wydaje się, że nie jest to postawa właściwa tylko tej jednej społeczności. Działająca w ma­łym mieście grupa gwałcicieli znów dostarczyła tematu do refleksji całej Polsce.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie o nieruchomościach i budownictwie. Od lat prowadzę firmę budowlaną, która odziedziczyłem po ojcu. Wpisy jakie tutaj zamieszczam są ściśle związane z moją pracą, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj ciekawych dla siebie rzeczy.
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)