MYŚLĄC O JUTRZE

Oczywiście, wszystkie śródmieścia cierpią na pewne schorzenia i zapewne nie ma na to rady­kalnego lekarstwa. Gdy ludzie myślący o jutrzej­szej pracy idą spać, na ulicach zostają niebieskie ptaki, pijacy, panienki lekkich obyczajów. W tym jednak rzecz, że nasze „Wielkie Bulwary” goszczą zbyt dużo elementów marginalnych, jakiejś młó- dziezy urodzonej w niedzielę”, jakichś pijaczków bez żadnego fasonu. Niepokojący jest ich niepro­porcjonalnie liczny udział. Wierząc w sens swo­ich rozwiązań, czy „Wielkie Bulwary” nie zdały egzaminu? Jestem przekonany, że tak nie jest. ądzę nawet, że przykład warszawskiego centrum traktowany powierzchownie może dostarczyć cał­kowicie mylących sugestii. Jedną z przyczyn tych nie zachęcających zja­wisk^ jest zapewne niedojrzałość wciąż jeszcze świeżego konglomeratu, jakim jest nowa Warsza­wa, konglomeratu, który nie wytworzył własnego stylu.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie o nieruchomościach i budownictwie. Od lat prowadzę firmę budowlaną, która odziedziczyłem po ojcu. Wpisy jakie tutaj zamieszczam są ściśle związane z moją pracą, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj ciekawych dla siebie rzeczy.
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)