NIEFOREMNOŚĆ WSZYSTKIEGO

Dolega mi bezmiar nie­chlujstwa i nieforemność tego wszystkiego, co zależy tylko i wyłącznie od poczucia ładu miesz­kańców. Od lat dziesięciu pamiętam płoty, które wystarczyłoby wesprzeć kilkoma palikami, aby się nie pochylały. Od wielu lat myślę sobie, że ogród­ki kwiatowe niemal tracą sens, jeśli zagłusza je łan pokrzyw i łopianów. Kazimierz nie jest gorszy od tysięcy innych miejsc. Ileż smutnych refleksji dostarcza na przy­kład piękna droga świętokrzyska obrzeżona zde­gradowanymi siedzibami ludzkimi.Ten sam brak zmysłu formy przejawia się w innych dziedzinach związanych z ładem otocze­nia. Oto odbudowująca się Warszawa nie potra­fiła przez ćwierć wieku rozwiązać kompozycyjnie żadnego ze swoich placów. Żaden (poza rynkami Starego i Nowego Miasta i placem Konstytucji) nie stanowi wnętrza urbanistycznego.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie o nieruchomościach i budownictwie. Od lat prowadzę firmę budowlaną, która odziedziczyłem po ojcu. Wpisy jakie tutaj zamieszczam są ściśle związane z moją pracą, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj ciekawych dla siebie rzeczy.
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)