TRADYCJA I OSZCZĘDNOŚĆ

W tym różniła się owa tradycja od mieszczańskiej oszczędności. Chłopi nie byli obcy tym wzorom (jeśli tylko mogli je po­wtarzać). Wątpiącym polecam obraz wesela Boryny. Dziś wydaje się, że jedynym hamulcem w spraszaniu ludzi przy świątecznej okazji są ską­pe metry, które ich muszą pomieścić, jednak w kwestii tej idziemy na bardzo dalekie przysto­sowania. Wszyscy znamy imprezy, kiedy na gościa nie przypadał nawet pełny metr kwadratowy „sa­lonu”. Skorzy nieraz do podchwytywania obcych nowinek, nie przejęliśmy zwyczaju zapraszania od godziny takiej do takiej. Mieszczuch, chroniący skądinąd swój dom przed nieproszonym naj­ściem, przemieniony w gospodarza świątecznej ce­remonii, z góry przyjmuje, że mu się weselnicy popiją i zostaną do nie wiadomo której godziny nadrannej.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie o nieruchomościach i budownictwie. Od lat prowadzę firmę budowlaną, która odziedziczyłem po ojcu. Wpisy jakie tutaj zamieszczam są ściśle związane z moją pracą, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj ciekawych dla siebie rzeczy.
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)