WSTRZĄŚNIĘCIE OPINIĄ PUBLICZNĄ

Pomocy udzielono mu po upływie długiego czasu, kiedy było za późno. Mi­jający go przechodnie nie ingerowali z przyczyn, które umiemy odgadnąć. Nie mieszać się, bo będą z tego kłopoty — to jeden motyw wynikający nie tyle może ze swoistości miejskiej, ile po prostu z powszechnej małoduszności. Jest jednak w tym fakcie coś typowo miejskiego: nie mieszać się, gdyż pomoc może być niepożądana, może być przyjęta jako agresja i spotkać się z kontragresją jeszcze: nie mieszać się, gdyż można się ośmie­szyć jako prowincjonalny, staroświecki dobry Sa­marytanin, jako „wieśniak”, który narusza regu­łę dystansu.^ Wypadki takie wstrząsają opinią publiczną. Działacze społeczni, pedagogowie domagają się środków zaradczych przeciw miejskiej znieczuli­cy. Należy wierzyć, że środki takie uda się zna­leźć. Wydaje się natomiast, że nie należy ich po­szukiwać w sferze takich kontaktów międzyludz­kich, jakie i w dobrym, i w złym sensie formują ludzi małych skupisk. Roli takich kontaktów nie przywróci się w dużych miastach.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie o nieruchomościach i budownictwie. Od lat prowadzę firmę budowlaną, która odziedziczyłem po ojcu. Wpisy jakie tutaj zamieszczam są ściśle związane z moją pracą, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj ciekawych dla siebie rzeczy.
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)