WYMOWNY ZANIK

Czy zatem uznać mamy, że z zasadniczej tkan­ki miejskiej znikł już na zawsze wymowny wzruszający znak architektoniczny, który wy­różnia domostwo własne spośród masy innych? Wielu architektów wysila się, aby odwracając pewne tendencje estetyczne w architekturze (jak na przykład funkcjonalizm) i przeciwstawiając się dyktatowi oszczędności, różnicować fasady gigan­tów mieszkalnych, wyodrębniać w nich „rodzinne klatki”. Usiłowania te wywarły jednak mały wpływ na praktykę budownictwa, i to nie tylko u nas, lecz także w społeczeństwach dysponują­cych większymi środkami materialnymi. W obec­nym stanie rzeczy czytelny znak domostwa w pej­zażu miejskim zapisać trzeba na liście strat.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Witaj na moim serwisie o nieruchomościach i budownictwie. Od lat prowadzę firmę budowlaną, która odziedziczyłem po ojcu. Wpisy jakie tutaj zamieszczam są ściśle związane z moją pracą, mam nadzieję, że dowiesz się tutaj ciekawych dla siebie rzeczy.
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)